Po czterdziestce wiele osób zauważa to samo: tekst na ekranie robi się mniej wyraźny, a oczy męczą się szybciej niż kiedyś. To naturalny moment, w którym daje o sobie znać prezbiopia, czyli starczowzroczność. Problem w tym, że mniej więcej w tym samym wieku przy komputerze spędzamy po kilka godzin dziennie. Nic dziwnego, że pytanie, które słyszymy w salonie niemal codziennie, brzmi: czy okulary progresywne sprawdzą się do pracy przed monitorem? Odpowiedź nie jest zero-jedynkowa, ale da się ją uczciwie rozłożyć na czynniki.

Jak działają okulary progresywne i gdzie leży problem z monitorem?

Okulary progresywne łączą w jednej soczewce kilka mocy. Górna część odpowiada za patrzenie w dal, środkowa za odległości pośrednie, a dolna za czytanie z bliska. Przejścia między strefami są płynne i niewidoczne, dzięki czemu jedna para zastępuje okulary do dali i do czytania. Monitor komplikuje sprawę, bo znajduje się właśnie w strefie pośredniej, a ta w klasycznych progresywach jest stosunkowo wąska. Żeby złapać ostry obraz ekranu, trzeba trafić wzrokiem w konkretny fragment soczewki. Przy krótkim sprawdzeniu maila to żaden kłopot, ale przy wielogodzinnej pracy zaczyna doskwierać.

Dlaczego klasyczne progresywy potrafią zmęczyć przy biurku?

Najczęściej wszystko rozbija się o ergonomię. Ekran ustawiony na wysokości oczu wymusza patrzenie przez dolną, bliższą część soczewki, więc żeby widzieć wyraźnie, odruchowo odchylamy głowę do tyłu i zadzieramy brodę. Po godzinie albo dwóch odczuwają to kark i barki. Do tego ostre pole widzenia na wprost jest ograniczone, dlatego przy szerszym monitorze łatwiej kręcić głową, niż wodzić samymi oczami. Wiele zależy tu również od samego stanowiska, dlatego zanim zdecydujesz się na zmianę okularów, sprawdź, jak w Twoim przypadku wygląda ergonomia pracy przy komputerze i czy da się poprawić ustawienie monitora oraz oświetlenia.

Budowa soczewki progresywnej

Progresywne soczewki biurowe, czyli progresywy skrojone pod ekran

Tu pojawia się rozwiązanie, o którym wielu pacjentów po prostu nie wie. Obok uniwersalnych progresywów istnieją progresywne soczewki biurowe, nazywane też soczewkami do pracy. Działają podobnie, ale ich konstrukcja jest zoptymalizowana pod odległości od biurka po drugi koniec pokoju, mniej więcej od 40 cm do 2, 3 metrów. Efekt czuć od pierwszej chwili: strefa pośrednia i bliska staje się znacznie szersza, głowa wraca do naturalnej pozycji, a kark przestaje protestować. Jest jednak haczyk. Takie soczewki nie korygują dobrze widzenia w dal, więc nie założysz ich za kierownicę ani na spacer. To narzędzie do pracy, a nie okulary na cały dzień.

Czy do progresywów przy komputerze można się przyzwyczaić?

Można, choć pierwsze dni bywają nietypowe. Mózg musi nauczyć się, przez którą część soczewki patrzeć na daną odległość, więc na początku obraz przy krawędziach potrafi lekko pływać. U większości osób adaptacja trwa od kilku dni do dwóch tygodni i przebiega tym łatwiej, im dokładniej dobrano soczewki oraz im lepiej ustawione jest stanowisko. Jeśli jednak po tym czasie praca przy monitorze wciąż męczy, to zwykle sygnał, że przy tak dużej liczbie godzin przed ekranem lepiej sprawdzą się progresywy biurowe albo osobne okulary do pracy.

Okulary progresywne czy okulary do komputera? Jak wybrać?

Wybór zależy od tego, jak realnie wygląda Twój dzień. Jeśli przy biurku bywasz nieregularnie, a przez większość czasu wolisz mieć jedną parę do wszystkiego, uniwersalne okulary progresywne sprawdzą się bez zarzutu, a do ekranu w zupełności wystarczy dobrze zorganizowane stanowisko. Gdy jednak monitor jest Twoim głównym polem pracy przez wiele godzin, warto rozważyć okulary progresywne, albo dedykowane okulary do komputera z jedną mocą ustawioną pod odległość ekranu, często uzupełnione o filtr światła niebieskiego. Ten drugi wariant daje najszersze i najbardziej odprężone pole widzenia, choć na spojrzenie w dal trzeba je zdjąć. Nie ma jednej odpowiedzi dobrej dla każdego, jest za to odpowiedź dobra dla Ciebie.

Dobór soczewek do pracy przy ekranie

Dobór okularów progresywnych w Tarnowie i Brzesku

Przy progresywach, a już zwłaszcza przy soczewkach biurowych, wszystko stoi na precyzji pomiaru. Nawet niewielki błąd w centracji potrafi odebrać sporą część komfortu, jaki dają zaawansowane szkła. W naszych salonach w Tarnowie i Brzesku dobór zaczynamy od dokładnego badania wzroku, a pomiary wykonujemy na cyfrowej platformie, która odwzorowuje geometrię twarzy w trzech wymiarach. Jako certyfikowany specjalista Varilux pomożemy dobrać rozwiązanie skrojone pod Twój sposób pracy, a nie pierwsze z brzegu. Najprościej będzie wpaść do salonu, opowiedzieć, jak wygląda Twoje biurko i ile godzin dziennie patrzysz w ekran. Wtedy wspólnie ustalimy, czy lepszym wyborem będą progresywy, soczewki biurowe czy klasyczne okulary do komputera.

Skontaktuj się z nami i dobierz okulary dopasowane do Twojej pracy przy monitorze!