To pytanie pada w naszych salonach w Tarnowie i Brzesku niemal codziennie, zwykle kilka minut po badaniu wzroku. Odpowiedź rzadko brzmi „albo, albo”. Okulary parują przy wejściu do sklepu, zsuwają się przy treningu i potrafią przeszkadzać pod kaskiem. Soczewki tego nie robią, ale wymagają dyscypliny i nie każde oko je zniesie. Wybór między nimi to nie kwestia mody, tylko dopasowania do codziennych warunków. Sprawdźmy, kiedy sprawdza się jedno, a kiedy drugie.

Czym różnią się okulary i soczewki kontaktowe w praktyce?

Największa różnica jest czysto fizyczna. Szkło okularowe pracuje kilkanaście milimetrów przed okiem, soczewka kontaktowa leży bezpośrednio na rogówce i porusza się razem z gałką oczną. Stąd biorą się wszystkie pozostałe konsekwencje: brak ramek w polu widzenia, brak zniekształceń przy krawędziach szkieł, inna wielkość obrazu przy dużych wadach. Okulary mają za to swoje oczywiste atuty. Zakłada się je w dwie sekundy, nie wymagają dotykania oka i nie trzeba przy nich pilnować higieny na poziomie zabiegowym.

Różni się też sam sposób doboru. Przy okularach wystarczy znana moc wady i pomiary do oprawy, natomiast dobrze dopasowane soczewki kontaktowe wymagają osobnego badania, prowadzonego według standardu Polskiego Towarzystwa Optometrii i Optyki, bo poza samą mocą liczy się jeszcze promień krzywizny i średnica. Optometrysta zakłada szkła próbne, czeka na adaptację i dopiero potem ocenia dopasowanie, ruchomość soczewki oraz stan oka po jej zdjęciu. Taka wizyta trwa zwykle około półtorej godziny i kończy się nauką zakładania. Warto zapamiętać jedno: parametry z recepty okularowej nie przekładają się wprost na szkła kontaktowe.

Kiedy soczewki kontaktowe wypadają lepiej?

Są sytuacje, w których oprawki po prostu przeszkadzają. Najczęściej wracają u nas te same:

  • sport i aktywność, gdzie okulary spadają, parują albo grożą stłuczeniem
  • duże wady wzroku, powyżej mniej więcej 6 dioptrii, przy których grube szkła zmniejszają lub powiększają obraz
  • różnowzroczność, czyli wyraźna różnica mocy między jednym a drugim okiem
  • astygmatyzm, którego nie udaje się w pełni skorygować okularami
  • praca w kasku, przyłbicy, masce albo pod goglami
  • okazje, na których okulary nie pasują do stylizacji, od wesela po sesję zdjęciową

Do tego dochodzi drobiazg, który zauważa się dopiero zimą. Przy wejściu do ciepłego pomieszczenia szkła zachodzą mgłą, soczewki nie mają tego problemu. Podobnie w deszczu i przy dużej wilgotności.

Dobór soczewek kontaktowych podczas badania u optometrysty

Kiedy rozsądniej zostać przy okularach?

Nie każde oko toleruje szkła kontaktowe i nie każdy tryb dnia im sprzyja. Okulary będą lepszym wyborem między innymi wtedy, gdy:

  • pojawia się zespół suchego oka albo oczy szybko się przekrwiają
  • trwa sezon pylenia i alergia daje o sobie znać
  • praca odbywa się w suchym, klimatyzowanym lub zapylonym pomieszczeniu
  • w grę wchodzi wielogodzinne wpatrywanie się w monitor, przy którym mrugamy nawet trzy razy rzadziej
  • doszło do infekcji, zapalenia spojówek albo przeziębienia
  • codzienna dyscyplina przy czyszczeniu i wymianie soczewek byłaby problemem

Osobna sprawa to sprawność rąk. U części osób starszych zakładanie soczewek bywa po prostu uciążliwe i wtedy dobrze dobrane okulary dają więcej komfortu niż najlepsze szkła kontaktowe.

Czy naprawdę trzeba wybierać tylko jedno?

Nie trzeba i większość naszych pacjentów tego nie robi. Najczęstszy scenariusz wygląda tak, że okulary są bazą na co dzień, a soczewki wchodzą do gry wtedy, kiedy są potrzebne: na trening, na wyjazd, na weekend, na imprezę rodzinną. Taki układ ma jeszcze jedną zaletę. Oko dostaje regularne przerwy od soczewki, co realnie zmniejsza ryzyko podrażnień i przesuszenia.

Jest też odwrotna wersja, wcale nie rzadsza. Ktoś nosi soczewki od rana do wieczora, ale trzyma w domu aktualne okulary na wypadek infekcji, zmęczenia albo wieczoru przy komputerze. Bez zapasowej pary taka osoba zostaje z niczym w najmniej odpowiednim momencie.

Badanie w lampie szczelinowej przed doborem soczewek kontaktowych

Co bardziej się opłaca w skali roku?

Porównanie kosztów wypada inaczej, niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Okulary to jeden większy wydatek co dwa lub trzy lata, czasem dłużej, jeśli wada się stabilizuje, a oprawki są solidne. Soczewki to koszt rozłożony na cały rok, powtarzalny, powiększony o płyny i pojemniki przy wersjach wielokrotnego użytku.

Przy noszeniu codziennym rachunek zwykle wychodzi na korzyść okularów. Przy noszeniu okazjonalnym, kilka razy w miesiącu, jednodniówki potrafią być tańsze i wygodniejsze, bo odpada cała pielęgnacja. Trzeba jednak doliczyć jeszcze jedną pozycję, o której łatwo zapomnieć: kontrole u optometrysty, które przy soczewkach są obowiązkowe, a nie opcjonalne.

Od czego zacząć?

Od badania, nie od zakupu. Dobrze przeprowadzone badanie pokazuje nie tylko moc wady, ale też stan powierzchni oka, film łzowy i to, czy szkła kontaktowe w ogóle mają sens w danym przypadku. Dopiero potem rozmawiamy o trybie noszenia, materiale i o tym, czy lepszym pomysłem będzie zestaw okularów z soczewkami na wybrane okazje.

Umów badanie i sprawdź, czy soczewki kontaktowe sprawdzą się w Twoim przypadku!